Mam tarczycę

„Mam tarczycę” – to częste sformułowanie używane przez pacjentów.

Jest ono nieprecyzyjne i nieco nielogiczne. Wszyscy przedstawiciele gatunku homo sapiens, z wyjątkiem tych po chirurgicznym, totalnym usunięciu gruczołu tarczowego, mają tarczycę. W przeciwieństwie do grasicy, która w toku ludzkiego życia zanika (choć nie do końca), tarczyca jest aktywna przez całe życie. Wydziela kilka rodzajów hormonów biorących udział w wielu procesach metabolicznych oddziałujących na cały organizm ludzki. Określenie „mam tarczycę” najczęściej w praktyce oznacza „mam jakiś problem z tarczycą” lub „powiększył mi się obwód szyi i być może odpowiedzialna jest za to tarczyca”. W praktyce lekarskiej rzadko zdarza się, aby pacjent dokładnie wiedział, na jakie schorzenie tarczycy cierpi. Wynika to zapewne z faktu, że ten mały narząd wydzielania wewnętrznego jest miejscem toczących się wielorakich procesów chorobowych. Mają w nim miejsce zarówno procesy o charakterze zapalnym, jak i nowotworowym (łagodnym i złośliwym). Takie schorzenia w różny sposób wpływają na czynność hormonalną tarczycy. Mogą powodować nadczynność gruczołu, niedoczynność, bądź przebiegać z prawidłową czynnością hormonalną. Nie zawsze powiększenie tarczycy, nazywane wolem, świadczy o nadczynnej tarczycy i na odwrót , tarczyca o małych wymiarach może dawać bardzo nasilone objawy nadczynności. W trakcie jednego wieloletniego procesu zapalnego można obserwować następowanie po sobie okresów nadczynności, niedoczynności i eutyreozy (prawidłowej czynności hormonalnej). Dodatkowo należy pamiętać, że tarczyca znajduje się pod hormonalną kontrolą przysadki mózgowej i podwzgórza, dlatego procesy chorobowe w tych obszarach wpływają na tarczycę. Jak łatwo wywnioskować w tym stosunkowo małym narządzie ogniskuje się wiele problemów zazębiających się ze sobą i wpływających na siebie. Dlatego leczeniem większości schorzeń tarczycy powinien zajmować się lekarz specjalista endokrynolog.

Niezbędna jest w tym przypadku ogromna wiedza, doświadczenie i warsztat diagnostyczny. Do precyzyjnego ustalenia rozpoznania konieczne jest wykonanie wielu badań dodatkowych – hormonalnych, obrazowy (takich jak USG), izotopowych (scyntygrafii), inwazyjnych (biopsji). Niekiedy ostateczne rozpoznanie jest możliwe dopiero po całkowitym usunięciu tarczycy i zbadaniu preparatu operacyjnego pod mikroskopem.

W warunkach Poradni Lekarza Rodzinnego można wykonać diagnostykę schorzeń tarczycy w bardzo ograniczonym zakresie. Z badań hormonalnych w kompetencji lekarza rodzinnego pozostaje TSH, które jest dość „ułomnym” testem przesiewowym. Nieprawidłowość wyniku zawsze oznacza problem. Wynik prawidłowy nie oznacza braku choroby.

Dostępność do lekarzy specjalistów endokrynologów jest ograniczona, w szczególności w ramach ubezpieczenia powszechnego. Powoduje to w praktyce m.in. konieczność ponoszenia przez pacjentów części kosztów związanych z leczeniem i diagnostyką. Niestety zaniedbania w zakresie leczenia schorzeń tarczycy mogą spowodować nieodwracalne uszkodzenia wielu narządów i być niebezpieczne dla życia.

lek. Sebastian Nowicki Wiceprezes Szpitala 
Powiatowego we Wrześni

  • zdjęcie