Aktualności

2012-06-29

Szewska pasja

Zapach pasty do butów i skóry uderza przy wejściu do małego, ciasnego zakładu szewskiego w rynku we Wrześni. Przerywam pracę rzemieślnikowi pytaniem, dlaczego ten zawód zanika. – Pani, a kto będzie siedzieć na tyłku tyle godzin w tym smrodzie z klejami i pastami. Niech pani zapyta, dlaczego młodzi nie chcą się uczyć tego zawodu.

Szewcy byli jednymi z pierwszych rzemieślników w miastach. Z informacji Cechu Rzemiosł Różnych we Wrześni wynika, że w XV wieku przeżywaliśmy złoty okres tego rzemiosła, w samej Wrześni działało siedemnastu szewców – według spisu z 1580 roku. Dzisiaj przynależność do cechu nie jest obowiązkowa, jeśli mistrz nie ma uczniów. Szewcy w tym przypadku nie odpowiadają materialnie za to, co robią, a zatem zwrot pieniędzy za źle wykonaną pracę zależy tylko od ich woli.


Buty jednorazowe
Szewców jest coraz mniej, bo bardziej dzisiaj opłaca się kupić nową parę butów, niż naprawiać stare. Ale nie zawsze. Buty drogie i ze skóry warto oddać do naprawy, no i podobno te stare są najwygodniejsze. Szewc powinien być dokładny, cierpliwy i wytrwały. Do tego niezbędne są predyspozycje fizyczne – możliwość pracy w jednej pozycji przez kilka godzin, sprawne ręce i dobry wzrok. Mistrz szewski Marian Tomaszewski  prowadzi zakład w Miłosławiu przy ulicy Zamkowej. Ma uprawnienia do przyuczania uczniów, ale pracuje sam. – Mogę mieć uczniów, ale nie ma chętnych. Był jeden, mama go przyprowadziła i wytrzymał trzy dni. Pytał, czy mam komputer – mówi. – W tym zawodzie pracuję od 1966 roku, kiedyś miałem zakład we Wrześni, ale wynajem lokalu i dojazdy były nieopłacalne. Twierdzi, że za brak zainteresowania i pracy dla szewców odpowiada chiński rynek, zalewający nas tandetnymi produktami, których cena często odpowiada jakości towaru. – Klientów jest coraz mniej. Teraz są produkowane takie buty, że nie da się ich naprawić. Chińska produkcja wygląda tak, że obcasy i kliny są puste i nie można tego po zdarciu skleić. Naprawa nie ma sensu. Buty z targu pękają po dwóch przejściach, włoskie za 200- 300 to inna sprawa. Kozaki, które kosztują 700 zł, to są kozaki. Dobre włoskie obuwie można kupić w Gnieźnie. Marian Tomaszewski uczył się fachu szewskiego przez kilka lat, w trzeciej klasie szkoły zawodowej odbywał trzymiesięczne prak tyki w historycznym Radomskim Zakładzie Przemysłu Skórzanego „Radoskór”, który w czasach PRL-u był największym producentem obuwia w kraju.

Monika Mikołajczak

Pani szewc zaprasza
Szewc nie jest fachem zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn, we Wrześni mamy kobietę szewca, która odczarowuje stereotypowy obraz starszego, burkliwego pana pracującego w ciemnych i ciasnych pomieszczeniach. Monika Mikołajczak prowadzi zakład szewski i sklep z artykułami obuwniczymi przy ulicy Chrobrego, przyuczyła do zawodu także swoją współpracownicę. – Jestem tutaj od trzech lat, pierwsze pół roku mieliśmy tylko akcesoria obuwnicze, później weszłam w naprawę obuwia. W mojej rodzinie tym fachem trudni się wujek, on mnie przyuczył, poza tym to taka tradycja rodzinna, pradziadek był szewcem. Mam dyplom, ale w tej chwili nie mam czasu, żeby zdawać kolejne egzaminy. Dwójka dzieci, dom, muszę najpierw to ogarnąć, a później zobaczymy. Póki co wszystko, co należy do męskich zadań w domu, robię ja. Lubię to. Dla mężczyzn kobieta szewc to ciągle ewenement: – Panowie zawsze są zaskoczeni, że naprawiam buty. Zdarza się nawet, że z niedowierzaniem mnie obserwują i pytają, jak to robię. W zakładzie nie robię tylko butów na zamówienie – śmieje się pani Monika.

Wiesław Bilski

Rodzinna tradycja decyduje
Od tego, jak zostanie wykonana praca zależy wygoda, ale także zdrowie klienta. Aby pracować w zawodzie szewca, należy ukończyć szkołę zawodową i odbyć praktyki w zakładzie szewskim, po dwóch latach zdaje się egzamin czeladniczy w izbie rzemieślniczej. Jeśli kandydat nie ukończył zawodówki, musi uczęszczać na praktyki do mistrza, a teorii nauczyć się podczas kursów zawodowych lub we własnym zakresie ze specjalistycznych książek. Zainteresowania tym zawodem jednak nie ma, szewcy, z którymi rozmawiałam, wynieśli je z domów rodzinnych. W rodzinie Wiesława Bilskiego, mistrza szewskiego, który prowadził już kilka zakładów, m.in. w Nekli i Czerniejewie, o wyborze zawodu również zdecydowała tradycja. Obecnie ma zakład przy ulicy Warszawskiej we Wrześni. – Mnie uczył dziadek, egzaminy zdawałem w Poznaniu, później uczyłem syna i zięcia. Po śmierci żony, która także pracowała w tym zawodzie, musiałem zamknąć zakład przy ulicy Chrobrego. W tym fachu pracuję ponad trzydzieści lat. Jak twierdzi, szukał uczniów i chciał przekazać swoją wiedzę młodszemu pokoleniu, ale chętnych brak. – Dawałem kilka razy ogłoszenie, że szukam ucznia, ale jak już ktoś się pojawił, to przeszkadzał mu na przykład zapach – pytałem, czy pieniądze brane od rodziców mu nie śmierdzą. Ile razy można się ogłaszać – młodzi po prostu nie chcą się uczyć – dodaje Bilski. Na brak zleceń szewc jednak nie narzeka, jak twierdzi, doba ma za mało godzin. Właścicielka zakładu przy ulicy Chrobrego również zauważa, że na rynek wchodzi chińska tandeta i dlatego szewcy tracą pracę. Jeśli klient ma zapłacić 15 zł za fleki, to woli pójść do chińskiego sklepu i kupić nowe buty za 30 zł. W większości jednak naprawia się właśnie buty chińskie, rzadziej ze skóry, i zdarza się, że klienci chcą się targować.
Szewski poniedziałek
W poniedziałek podobno nie powinno się niczego zaczynać, należy odpoczywać po świętowaniu niedzieli. Czy faktycznie tak jest i czy szewc bez butów chodzi? – W pierwszej kolejności naprawiam obuwie klientów, a ja chodzę w swoich rozpadających się butach do momentu, aż mąż mi powie, że jestem niepoważna i mam je naprawić. Co do szewskiego poniedziałku, to jak mieliśmy większy ruch na jesień i wiosnę – poniedziałki były kiepskie. Jak zaczyna się kiepski okres letni – poniedziałki są obfite, poza tym nie klnę jak szewc i nie piję – dodaje ze śmiechem Monika Mikołajczak uprzedzając moje kolejne pytanie. Właścicielka zakładu przy ulicy Chrobrego twierdzi, że z samej naprawy obuwia nie utrzymałaby rodziny, dlatego można u niej kupić także gotowe fleki czy pasty do butów. Praca przy szlifowaniu gumy, wdychanie pyłu i kleju nie pozostaje bez wpływu na zdrowie, dlatego po powrocie do domu obowiązkowo bierze tabletki od bólu głowy. Do szewca ludzie najczęściej zaglądają jesienią i wiosną – wtedy można zarobić najwięcej. Panie przychodzą częściej niż panowie, ale wysyłają także mężów z butami, młodzi ludzie niestety przychodzą bardzo rzadko.

Sylwia Grzelińska
 

Biuletyn Informacji Publicznej

jak załatwić sprawę w urzędzie

Mapa powiatu

Przegląd Powiatowy - Biuletyn Informacyjny Powiatu Wrzesińskiego

Szlak Piastowski

Kronika filmowa Powiatu Wrzesińskiego

Bezpłatny System Informacji Sisms.pl

Atrakcyjne nieruchomości na sprzedaż

Powiat Wrzesiński - zobacz naszą prezentację

Ostrzeżenia, Komunikaty, Informacje

Oferty pracy on-line

Aby obejrzeć mapę powiatu, prosimy o zainstalowanie programu Adobe Flash Player. Pobierz najnowszą wersję odtwarzacza Flash.

Wybór mapy powiatu:

Mapa google System informacji przestrzennej