Pomagamy wrzesińskim kasztanowcom
Przed groźnymi pasożytami kasztanowców, szrotówkami kasztanowcowiaczkami, można i trzeba drzewa chronić. W Polsce najczęściej ratuje się je przez grabienie liści, mocowanie lepów, szczepienie drzew i sprowadzanie sikorek.
Szrotówek jest niepozornym i całkiem ładnym motylem. Z daleka wydaje się szary, z bliska widać biało-rude pasy. Jego larwy żywią się liśćmi kasztanowców. Rozmnażające się szybko owady niszczą drzewa w całej Europie. Stały się prawdziwą plagą także w Polsce. W ciągu roku mogą narodzić się nawet trzy pokolenia kasztanowcowiaczków. Zaatakowane nim drzewo traci liście już latem, co wymusza na nim okres spoczynku zbyt wcześnie.
Cykl życia drzewa zaburza się, w końcu zaatakowane przez szkodniki kasztanowce giną. Zima nie szkodzi owadom. Ich poczwarki wegetują w liściach aż do wiosny. Dlatego tak skuteczną metodą tępienia szrotówka jest grabienie i palenie spadłych liści. Im dokładniej się to zrobi, tym więcej poczwarek zginie i tym mniej dorosłych owadów pojawi się na wiosnę.
Młodzież grabiąca liście w parku im. Dzieci Wrzesińskich
Młodzież szkół ponadgimnazjalnych oraz szkoły specjalnej zaangażowały się w pomoc kasztanowcom we wrzesińskich parkach. Każdy z nas, mając w swoim otoczeniu kasztanowca, może zgrabić jego opadłe liście i spalić je, przyczyni się w ten sposób do ograniczenia populacji szkodnika.
Istnieje wiele metod zwalczania szrotówka, np. szczepienia kasztanowców. Powiat od 5 lat wspiera samorządy gminne i Powiatowy Zarząd Dróg w walce ze szrotówkiem.
Małgorzata Lisiecka















