Aktualności

2011-08-26

Nie oddadzą ziemi pod zbiornik

Sprawa budowy zbiornika w Gozdowie wisi na włosku. Jeśli rolnicy nie dostaną nowej ziemi w zamian za działki wykorzystane w inwestycji, zalew nie powstanie.

Przedsięwzięcie o wartości 15-20 mln złotych prowadzi Wielkopolski Zarząd Melioracji Urządzeń Wodnych w Poznaniu. Budowa zostanie sfinansowana z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013. Zbiornik ma zapobiegać powodziom, retencjonować wodę dla rolników oraz może być wykorzystywany rekreacyjnie.

Na spotkaniu w marcu przedstawiono mieszkańcom projekt wąskiego zalewu obejmujący 22 hektary o głębokości 2 metrów, którego zapora czołowa znalazłaby się powyżej drogi gminnej łączącej drogę powiatową z Gozdowem Młynem. Jezioro sięgałoby do mostu w Gozdowie. Właściciele łąk, na których miałby on powstać, nie chcą jednak sprzedać swoich działek. Zamiast gotówki wolą dostać nowe ziemie z Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Dwukrotnie zwracano się do agencji w tej sprawie, niestety za każdym razem otrzymano odpowiedź odmowną, ponieważ wszystkie leżące w okolicy ziemie są obecnie wydzierżawione. Pozostaje jedynie sprzedaż gruntów pod inwestycję, ale rolnicy nie chcą się na to zgodzić. Argumentują, że nie dostaną wystarczająco dużo pieniędzy, by mogli zakupić nowe działki, których ceny rynkowe są bardzo wysokie.

Mieszkańcy zaproponowali, by projektant przygotował dwie nowe koncepcje zbiornika mniej ingerujące w sporne łąki. Przedstawił je on na spotkaniu 18 sierpnia w Gozdowie. Pierwsza propozycja przewiduje przeniesienie jeziora 50 metrów powyżej mostu, w drugiej jeszcze dalej, bo około 500 metrów. W obu przypadkach doszłoby do zalania domów oraz budynków gospodarczych w okolicy mostu, poza tym koszty inwestycji znacznie wzrosłyby, w pierwszym wariancie do 27, w drugim aż do 47 mln złotych. – W każdym wariancie musimy wybudować zaporę czołową, wykupić grunt. Pierwotna wersja projektu nadal jest najlepsza i najtańsza – dowodził Maciej Wujek.

Zebrani zarzucili urzędnikom nieudolność i złą wolę. Michał Sosiński z WZMiUW odpierał zarzuty: – W sprawie gruntów zrobiono wszystko, co było możliwe. Nie mamy władzy nad agencją. Chcę by państwo zrozumieli, że nie przeprowadzimy tej inwestycji na siłę, jeśli nie jesteście  przekonani, zostawmy ją na najbliższe 50 lat. Czy chcecie tego? Czy nadal robimy problemy z rzeczy nieistotnych, czy idziemy do przodu? Stanisław Spurtacz, prezes zarządu spółki wodnej w Kołaczkowie, przekonywał zebranych: – Mieszkam w Strykowie niedaleko od największego jeziora w dawnym województwie poznańskim. Okoliczne wsie korzystają z niego pobierając wodę pod uprawę warzyw. Przy jego budowie też były wątpliwości, ale inwestycja sprawdziła się w stu procentach. Jestem za tym, by jak najszybciej powstał zbiornik na Wrześnicy.

Ostatecznie gozdowianie uznali, że wycofanie się z projektu byłoby niekorzystne dla wsi. Pozostali jednak na stanowisku, że zgodzą się jedynie na wymianę ziem. Jeśli nie dostaną nowych gruntów, zbiornik nie powstanie.

Ewa Konarzewska-Michalak
 

Biuletyn Informacji Publicznej

jak załatwić sprawę w urzędzie

Przegląd Powiatowy - Biuletyn Informacyjny Powiatu Wrzesińskiego

Powiat Wrzesiński - zobacz naszą prezentację

Nieruchomości i grunty na sprzedaż

Mapa powiatu

Ostrzeżenia, Komunikaty, Informacje

Dziennik budowy szpitala

Powiatowy Rzecznik Konsumentów

Oferty pracy on-line

Aby obejrzeć mapę powiatu, prosimy o zainstalowanie programu Adobe Flash Player. Pobierz najnowszą wersję odtwarzacza Flash.

Wybór mapy powiatu:

Mapa google System informacji przestrzennej