Grand Prix rozstrzygnięte!
Między 18 a 20 czerwca na boiskach Wrzesińskich Obiektów Sportowo-Rekreacyjnych odbyło się Grand Prix Polski w siatkówce plażowej mężczyzn. Do Wrześni zawitało 38 duetów, w tym para Witczak/Klimek, obecni liderzy przejściowej klasyfikacji.
Na podstawie rankingu Polskiego Związku Piłki Siatkowej w turnieju głównym rozstawiono osiem par, o kolejne osiem miejsc walczono w kwalifikacjach. Dziką kartę od organizatorów otrzymali wrześnianie – Mateusz Iglewski/Jakub Więcek. Pozostali nasi reprezentanci odpadli w eliminacjach. Turniej główny rozgrywany był systemem brazylijskim, tj. do dwóch przegranych meczów. Iglewski/Więcek rozpoczęli zawody od zwycięstwa w 1 rundzie, niestety w dwóch kolejnych pojedynkach okazali się słabsi od rywali i musieli pożegnać się z turniejem zajmując ostatecznie 9-12 miejsce.
Zgodnie z przewidywaniami karty w imprezie rozdawali najwyżej sklasyfikowani w generalce. W pojedynku o trzecie miejsce zwyciężyła para Fogel/Wieczorek pokonując Makowskiego i Żuchowskiego. W wielkim finale spotkały się dwie najwyżej rozstawione pary: Witczak/Klimek (1) oraz Sińczak/Matusiak (2). Pierwsza partia rozpoczęła się mocnym uderzeniem Klimka i Witczaka, którzy objęli prowadzenie 4:0. W późniejszych etapach seta do głosu doszli jednak rywale, którzy odrobili straty, a w końcówce przechylili szalę na swoją stronę. Turniejowa jedynka podrażniona obrotem sytuacji pokazała klasę w drugim secie, zwyciężając w przekonującym stylu. Tie-break rozpoczął się od prowadzenia 4:1 Sińczaka i Matusiaka. Witczak i Klimek poprosili natychmiast o czas. Po wznowieniu gry szybko odrobili straty dopadając rywali przy stanie 11:11. Po emocjonującej końcówce zwyciężyli faworyci – liderzy tegorocznych list rankingowych, którzy po chwili odbierali zasłużone gratulacje z rąk oficjeli.
Wielkie zaangażowanie w organizację turnieju działaczy Progressu przy wsparciu lokalnych samorządów i firm sprawia, że impreza, którą otwarli wicestarosta Paweł Guzik i wrzesiński burmistrz Tomasz Kałużny, co roku przyciąga najlepsze polskie męskie duety.
Miejmy nadzieję, że mimo braku spektakularnych sukcesów naszych siatkarzy działaczom nie zabraknie motywacji do pracy i w przyszłości będziemy mogli oglądać w naszym mieście kolejne turnieje z cyklu Grand Prix Polski.
Jacek Zieliński















